Strona główna » Szkoła w praktyce » Opinia PPP jest, pomoc się kończy. Czy dostosowania stały się szkolną drogą na skróty?

Opinia PPP jest, pomoc się kończy. Czy dostosowania stały się szkolną drogą na skróty?

Szkoła w praktyce

Nawet 150 dostosowań na nauczyciela. Pomoc dla ucznia czy papierowa fikcja?

Opinie poradni miały pomagać rozumieć trudności ucznia. Dzisiaj dokumentów jest coraz więcej, w poradniach czeka się na badania diagnostyczne miesiącami, a nauczyciel przygotowuje dziesiątki przedmiotowych dostosowań. Tylko kto sprawdza, czy za dokumentacją nadal stoi realna pomoc?

Stan prawny: 27 lipca 2026 r. Opinie PPP i orzeczenia Dla nauczycieli i dyrektorów
Dostosowanie wymagań edukacyjnych jest potrzebne. Uczeń nie powinien otrzymywać niższej oceny tylko dlatego, że forma zadania nie pozwala mu pokazać wiedzy. Dostosowanie nie może jednak oznaczać zwolnienia z uczenia się, podejmowania wysiłku ani rozwijania umiejętności, z którymi uczeń ma trudność.

Od ignorowania trudności do szybkiego etykietowania

Dawniej uczeń mógł czytać bardzo wolno, mylić litery, zapisywać je w odwrotną stronę albo mieć niemal nieczytelne pismo. Często nikt nie szukał przyczyny. Mówiono mu, żeby więcej czytał, staranniej pisał i bardziej się starał.

Nie był to dobry system. Wiele dzieci pozostawało bez pomocy i przez lata słyszało, że są leniwe lub mało zdolne.

Dzisiaj trudności częściej się diagnozuje. To dobrze, pod warunkiem że rozpoznanie jest początkiem pracy. Problem pojawia się wtedy, gdy uczeń otrzymuje etykietę „dysleksja” lub „dysgrafia”, szkoła przygotowuje dokumentację, a później nikt nie sprawdza, czy uczeń ćwiczy potrzebne umiejętności i czy udzielona pomoc przynosi efekt.

Diagnoza nie powinna kończyć pracy z trudnością. Powinna dopiero wyjaśnić, jak tę pracę prowadzić.

System rośnie szybciej niż liczba specjalistów

Według NIK w latach 2011–2016 liczba dzieci przyjętych w publicznych poradniach wzrosła o ponad 5%, a liczba wydanych orzeczeń o ponad 28%. Liczba specjalistów zwiększyła się w tym czasie tylko o około 5%.

Zmiany w poradniach psychologiczno-pedagogicznych w latach 2011–2016
Diagram 1. Zmiany w publicznych poradniach psychologiczno-pedagogicznych w latach 2011–2016. Źródło: NIK.

Kolejna kontrola pokazała jeszcze większy wzrost zapotrzebowania. W roku szkolnym 2020/2021 z pomocy poradni korzystało ponad 331 tys. dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Rok później było ich już niemal 528 tys., czyli prawie 60% więcej.

Liczba dzieci korzystających z pomocy poradni psychologiczno-pedagogicznych
Diagram 2. Dzieci korzystające z pomocy poradni w latach 2020/2021 i 2021/2022. Źródło: NIK.
12 mies. maksymalny czas oczekiwania na przyjęcie odnotowany przez NIK
60–300 dni trwała procedura uzyskania opinii lub orzeczenia
70% kontrolowanych poradni miało zbyt mało specjalistów

NIK wskazała wprost, że kontrolowane poradnie koncentrowały się na diagnozowaniu i wydawaniu dokumentów, natomiast zakres bezpośredniej pomocy terapeutycznej był zbyt mały w stosunku do potrzeb.

Dokument jest, ale co z pomocą?

Rodzic może czekać wiele miesięcy na badanie, otrzymać opinię, dostarczyć ją do szkoły, a następnie i tak samodzielnie szukać terapii lub zajęć poza publicznym systemem.

Orzeczeń również przybywa – szczególnie w związku z autyzmem

W roku szkolnym 2020/2021 orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego posiadało 225 422 uczniów. W roku 2025/2026 było ich już 385 371. W ciągu ostatniej dekady liczba uczniów z takim orzeczeniem wzrosła według MEN o 156%.

Najszybciej rosła liczba uczniów z orzeczeniem wydanym ze względu na autyzm, w tym zespół Aspergera: z 54 560 w roku 2020/2021 do 155 927 w roku 2025/2026.

Liczba uczniów z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego w latach 2020–2026
Diagram 3. Uczniowie z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, w tym uczniowie z autyzmem. Źródło: MEN, dane Systemu Informacji Oświatowej.
Opinia i orzeczenie to różne dokumenty

Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego stanowi podstawę organizacji kształcenia specjalnego i przygotowania IPET. Osobnym dokumentem jest orzeczenie o potrzebie indywidualnego nauczania.

Opinia poradni może natomiast dotyczyć między innymi specyficznych trudności w uczeniu się i wskazywać potrzebę dostosowania wymagań. Nie każda opinia oznacza orzeczenie i nie każde orzeczenie dotyczy tego samego rodzaju wsparcia.

A ile wydaje się zwykłych opinii PPP?

Tu pojawia się problem z przejrzystością danych. Publicznie dostępne statystyki znacznie częściej pokazują liczbę uczniów z orzeczeniami niż łączną liczbę wszystkich rodzajów opinii wydawanych w danym roku.

Wiemy, że już w roku szkolnym 2011/2012 poradnie wydały 54 373 opinie o samych specyficznych trudnościach w uczeniu się. Rok później było ich 54 589. Ponad 42 tys. z nich dotyczyło uczniów szkół podstawowych.

Są to jednak dane historyczne i obejmują tylko jeden rodzaj opinii. Nie pozwalają uczciwie stwierdzić, że obecnie poradnie wydają 400 czy 500 tys. opinii rocznie albo że opinie stanowią określony procent wszystkich dokumentów. Takie liczby powinny zostać pokazane dopiero po opublikowaniu aktualnego, zbiorczego zestawienia SIO.

Brak łatwo dostępnych danych też jest informacją

Skoro szkoły mają każdego roku obsługiwać tysiące opinii, system powinien regularnie publikować ich liczbę, rodzaj, etap edukacyjny oraz podział na poradnie publiczne i niepubliczne.

Klasy I–III i klasa IV – co naprawdę mówią przepisy?

W klasach I–III nauczyciele rozpoznają między innymi ryzyko wystąpienia specyficznych trudności w uczeniu się. Dziecko może wtedy zostać objęte pomocą, mimo że nie ma jeszcze formalnej opinii stwierdzającej dysleksję.

Opinia o specyficznych trudnościach w uczeniu się może zostać wydana nie wcześniej niż po ukończeniu klasy III szkoły podstawowej. Nie oznacza to jednak, że przepisy wymagają automatycznego wydania jednej opinii dla klas I–III, a następnie kolejnej od klasy IV.

Nie ma również ogólnego obowiązku ponawiania takiej opinii po rozpoczęciu szkoły ponadpodstawowej. Szkoła nie może odrzucić dokumentu tylko dlatego, że został wydany kilka lat wcześniej.

Opinia może nadal stanowić podstawę dostosowania, ale zalecenia należy odnieść do aktualnego funkcjonowania ucznia, a nie mechanicznie przepisywać je przez kolejne lata.

Czy wszystkich należałoby badać ponownie?

Pełna ponowna diagnoza każdego ucznia co kilka lat brzmi logicznie tylko do momentu, w którym zestawimy ten pomysł z kolejkami sięgającymi 12 miesięcy.

Gdyby każda opinia musiała być odnawiana przy rozpoczęciu klasy IV i szkoły ponadpodstawowej, poradnie mogłyby zostać całkowicie zablokowane. Na pierwszą diagnozę jeszcze dłużej czekałyby dzieci, które dotąd nie otrzymały żadnej pomocy.

Rozwiązaniem nie powinno być więc automatyczne powtarzanie pełnych badań, lecz szkolny przegląd funkcjonalny. Nauczyciele i specjaliści powinni sprawdzić, które trudności nadal występują, które zalecenia są potrzebne oraz czy uczeń rozwija samodzielność.

Nawet 150 dostosowań dla jednego nauczyciela

Każda opinia lub orzeczenie uruchamia kolejne obowiązki po stronie szkoły. W wielu placówkach nauczyciele co roku przygotowują oddzielne dostosowania przedmiotowe, a następnie przekazują je wychowawcy, pedagogowi, rodzicowi albo pełnoletniemu uczniowi, zgodnie z przyjętą procedurą.

W szkole liczącej około tysiąca uczniów nauczyciel może pracować z kilkuset osobami w kilkunastu klasach i grupach. W praktyce zdarzają się więc sytuacje, w których na jednego nauczyciela przypada około 100–150 dostosowań, a czasami jeszcze więcej.

To przykład z praktyki, a nie średnia krajowa

Nie istnieje oficjalna ogólnopolska statystyka pokazująca, ile przedmiotowych dostosowań przygotowuje przeciętny nauczyciel. Liczba 150 opisuje jednak realne obciążenie możliwe w dużej szkole, szczególnie gdy nauczyciel prowadzi zajęcia w wielu oddziałach.

Przepisy wymagają dostosowania wymagań do potrzeb ucznia. Nie nakazują natomiast każdemu nauczycielowi wysyłania rodzicom co roku osobnego dokumentu przedmiotowego. Taki obowiązek często wynika z wewnętrznej procedury szkoły.

Dyrektor ma obowiązek pisemnie poinformować rodziców albo pełnoletniego ucznia o ustalonych formach pomocy psychologiczno-pedagogicznej, okresie jej udzielania i wymiarze godzin. Nie jest to jednak dokładnie to samo co wysyłanie corocznej karty dostosowań każdego przedmiotu.

Przy 150 dokumentach trzeba zapytać, czy nauczyciel ma jeszcze możliwość dokładnego przeanalizowania każdego przypadku, czy system sam zaczyna wymuszać metodę „kopiuj–wklej”.

Dostosowanie czy droga na skróty?

Dostosowanie nie może oznaczać, że uczeń z dysleksją przestaje czytać, uczeń z dysgrafią nie formułuje żadnych wypowiedzi, a uczeń z dyskalkulią zostaje zwolniony z rozumienia danych liczbowych.

Można wydłużyć czas, zmienić sposób zapisu, pozwolić na komputer, podzielić zadanie na etapy lub zastosować kalkulator. Nadal jednak powinien pozostać cel edukacyjny, który uczeń ma osiągnąć.

NIK odnotowała, że w kontrolowanych szkołach opinie związane z dysleksją rozwojową bywały przez uczniów traktowane jako podstawa do obniżania wymagań na egzaminie maturalnym. Była to obserwacja specjalistów z badanych szkół, a nie ocena wszystkich uczniów posiadających opinię.

Diagnoza nie usuwa odpowiedzialności ucznia

Uczeń nadal powinien przygotowywać się, wykonywać zadania, korzystać z oferowanego wsparcia i rozwijać strategie pozwalające mu pracować coraz bardziej samodzielnie.

Czy opinię można sobie kupić?

Rodzic może zapłacić za badanie w uprawnionej poradni niepublicznej. Płaci jednak za pracę diagnostyczną specjalistów, a nie za zagwarantowanie określonego rozpoznania.

Nie ma podstaw, aby twierdzić, że wszystkie prywatne opinie są nierzetelne. Istnieje natomiast nierówność dostępu: rodzina, która może zapłacić, często szybciej uzyska badanie niż rodzina czekająca w kolejce publicznej.

Wątpliwości powinny pojawić się nie dlatego, że opinia jest prywatna, lecz wtedy, gdy zalecenia są ogólne, nie wynikają z opisu funkcjonowania ucznia albo przypominają gotowy zestaw możliwy do przypisania niemal każdemu dziecku.

Kto kontroluje nauczyciela, a kto jakość opinii?

Nauczyciel może zostać rozliczony z tego, czy zapoznał się z opinią, zastosował dostosowania i umożliwił uczniowi pokazanie wiedzy. Zdarzają się oczywiście przypadki, w których zalecenia są ignorowane lub funkcjonują jedynie na papierze.

Kontrola NIK pokazała, że aż 90% badanych szkół nie realizowało w pełni zaleceń zawartych w opiniach i orzeczeniach. Krytyka jakości dokumentów nie może więc służyć jako usprawiedliwienie dla szkoły, która nie zapewnia uczniowi należnego wsparcia.

Z drugiej strony poradnie również powinny odpowiadać za jakość zaleceń. Nauczyciel nie powinien otrzymywać jedynie ogólnej listy ułatwień. Powinien wiedzieć, jaka konkretna bariera uzasadnia dane rozwiązanie.

Więcej obowiązków dla szkoły, ale czy więcej specjalistów?

Nowe rozporządzenie z 2 marca 2026 roku wzmacnia znaczenie informacji o funkcjonowaniu ucznia przekazywanych przez szkołę. Część nowych przepisów, w tym dotyczących oceny funkcjonowania poprzedzającej wydanie określonych orzeczeń, zacznie obowiązywać 1 września 2026 roku.

Sam kierunek jest racjonalny. Poradnia nie widzi ucznia podczas codziennej pracy, sprawdzianu, pracy grupowej ani długotrwałego wysiłku. Problem polega na tym, że kolejne zadania przekazuje się szkołom, w których nadal brakuje specjalistów.

Odsetek placówek oświatowych bez zatrudnionego psychologa
Diagram 4. Placówki bez zatrudnionego psychologa: 62% w 2020 roku i 42% w marcu 2023 roku. Źródło: NIK.

W marcu 2023 roku 54% szkół nadal nie spełniało standardów zatrudnienia specjalistów. Jeżeli szkoła ma prowadzić coraz dokładniejszą ocenę funkcjonalną ucznia, musi otrzymać na to czas, narzędzia i odpowiednio przygotowanych pracowników.

Co można zrobić bez blokowania poradni?

Zamiast obowiązkowo powtarzać pełną diagnozę każdego ucznia, można wprowadzić regularny przegląd skuteczności dostosowań, szczególnie po rozpoczęciu klasy IV i szkoły ponadpodstawowej.

1 Bariera Co konkretnie utrudnia uczniowi wykonanie zadania?
2 Dostosowanie Jakie rozwiązanie ogranicza tę trudność?
3 Efekt Czy uczeń dzięki temu lepiej pokazuje wiedzę?
4 Przegląd Czy pomoc utrzymać, zmienić lub skonsultować z poradnią?

Ponowne badanie byłoby potrzebne wtedy, gdy pojawiają się nowe trudności, dawna opinia wyraźnie nie odpowiada obecnemu funkcjonowaniu albo stosowana pomoc przez dłuższy czas nie przynosi rezultatów.

Dobry zapis dostosowania

Bariera → sposób dostosowania → uzasadnienie → spodziewany efekt → termin przeglądu.

Taki zapis ma większą wartość niż długa lista wszystkich możliwych ułatwień przypisanych do samej nazwy diagnozy.

Bezpłatne wzory dostosowań z edukacji zdrowotnej

Dostosowanie przedmiotowe powinno wynikać z pełnej opinii konkretnego ucznia oraz specyfiki zadań wykonywanych podczas edukacji zdrowotnej. Nie należy automatycznie zaznaczać wszystkich dostępnych propozycji.

Edytowalne dokumenty do pobrania i uzupełnienia

Wzory zawierają miejsca na wpisanie potrzeb ucznia, wybranych form pracy, sposobów sprawdzania osiągnięć oraz uzasadnienia zastosowanych dostosowań.

Dostosowanie – dysleksja Wszystkie bezpłatne wzory

Nie chodzi o podważanie diagnoz

Dostosowania edukacyjne są potrzebne. Nie można jednak uznać, że każda opinia opisuje aktualne funkcjonowanie ucznia przez wszystkie kolejne lata ani że każde zapisane zalecenie nadal jest konieczne.

System powinien sprawdzać nie tylko to, czy dokument został przygotowany i podpisany. Powinien również pytać, czy zastosowane rozwiązanie rzeczywiście pomaga uczniowi, czy prowadzi do większej samodzielności i czy nie stało się automatyczną drogą do obniżenia wymagań.

Najważniejsze pytanie nie brzmi: „jakie ułatwienia przysługują uczniowi z daną diagnozą?”, lecz: „dlaczego właśnie to dostosowanie jest potrzebne właśnie temu uczniowi i skąd wiemy, że nadal mu służy?”

Najczęstsze pytania

Czy stara opinia PPP obowiązuje w szkole ponadpodstawowej?

Samo przejście do szkoły ponadpodstawowej nie powoduje automatycznej utraty ważności opinii. Zalecenia trzeba jednak odnieść do aktualnego funkcjonowania ucznia i wymagań danego przedmiotu.

Czy nauczyciel musi co roku wysyłać rodzicom dostosowania?

Przepisy nie ustanawiają ogólnego obowiązku wysyłania przez każdego nauczyciela osobnej karty dostosowań. Takie działanie często wynika z wewnętrznej procedury konkretnej szkoły.

Czy dostosowanie oznacza obniżenie wymagań?

Nie. Powinno usuwać barierę w pokazaniu wiedzy, ale nie musi usuwać celu zadania ani zwalniać ucznia z uczenia się.

Czy szkoła może dostosować wymagania bez opinii PPP?

Tak. Przepisy pozwalają dostosować wymagania również uczniowi bez opinii lub orzeczenia, jeżeli jest objęty pomocą psychologiczno-pedagogiczną na podstawie rozpoznania dokonanego przez nauczycieli i specjalistów.

Źródła i podstawy prawne

  1. Rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów – w szczególności § 2 i § 3: Dz.U. 2023 poz. 2572 .
  2. NIK, „Niewydolna pomoc psychologiczna i psychoterapeutyczna dla dzieci i młodzieży”: raport z 10 września 2024 r. .
  3. NIK, „Pomoc psychologiczno-pedagogiczna dla uczniów”: wyniki kontroli z 2017 r. .
  4. Odpowiedź MEN na interpelację – liczba uczniów z orzeczeniem, w tym uczniów z autyzmem, w latach 2020/2021–2025/2026: Sejm RP .
  5. Dane MEN dotyczące opinii o specyficznych trudnościach w uczeniu się w latach 2011/2012 i 2012/2013: odpowiedź na interpelację .
  6. Rozporządzenie Ministra Edukacji z 2 marca 2026 r. w sprawie orzeczeń i opinii wydawanych przez zespoły orzekające: Dz.U. 2026 poz. 428 .
  7. Rozporządzenie w sprawie zasad organizacji i udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej: Dz.U. 2023 poz. 1798 .

Artykuł ma charakter informacyjny i publicystyczny. Dostosowania konkretnego ucznia należy ustalać po zapoznaniu się z pełną opinią, orzeczeniem, IPET oraz jego aktualnym funkcjonowaniem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk