Strona główna » Edukacja Zdrowotna » Problem edukacji zdrowotnej, o którym nikt nie mówi. Co zrobi nauczyciel, gdy rodzic zakaże omawiania części programu?

Problem edukacji zdrowotnej, o którym nikt nie mówi. Co zrobi nauczyciel, gdy rodzic zakaże omawiania części programu?

Edukacja zdrowotna • prawa rodziców • obowiązki szkoły

Problem edukacji zdrowotnej, o którym nikt nie mówi. Co zrobi nauczyciel, gdy rodzic zakaże omawiania części programu?

Rodzic może zrezygnować z udziału dziecka w nieobowiązkowych zajęciach „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”. Co jednak w sytuacji, gdy w tym samym oświadczeniu żąda również, aby podczas obowiązkowej edukacji zdrowotnej, lekcji wychowawczych lub innych zajęć nie omawiano wskazanych przez niego zagadnień?

Autor: Magdalena Juszkiewicz Aktualizacja: lipiec 2026 r. Czas czytania: około 15 minut

W przestrzeni publicznej pojawiają się wzory oświadczeń, w których rodzice nie tylko rezygnują z udziału dziecka w nieobowiązkowym przedmiocie „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”, lecz także sprzeciwiają się poruszaniu określonych tematów w ramach obowiązkowej edukacji zdrowotnej oraz innych zajęć organizowanych przez szkołę.

Takie pismo może postawić dyrektora i nauczyciela przed trudnym pytaniem: które elementy oświadczenia wywołują skutki przewidziane w przepisach, a które są stanowiskiem rodzica wymagającym analizy, rozmowy i odpowiedzi szkoły?

Nie jest to wyłącznie spór o nazwy przedmiotów. To praktyczne spotkanie praw rodziców, praw ucznia, obowiązków szkoły, podstawy programowej, programu nauczania oraz odpowiedzialności nauczyciela za sposób prowadzenia zajęć.

Jakiego oświadczenia dotyczy ten artykuł?

Artykuł odnosi się do wzoru „Oświadczenia rodzicielskiego – Rezygnacja z edukacji zdrowotnej – zdrowie seksualne”, który został opublikowany na portalu RatujmySzkołę.pl, prowadzonym przez Koalicję na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS). Dokument jest publicznie dostępny i może zostać pobrany przez rodziców ze strony internetowej organizacji.

Źródło dokumentu:
Oświadczenie rodzicielskie – Rezygnacja z edukacji zdrowotnej – zdrowie seksualne (RatujmySzkołę.pl)

Uwaga: Artykuł odnosi się do konkretnego, publicznie dostępnego wzoru oświadczenia rodzicielskiego opublikowanego przez Koalicję na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS) na portalu RatujmySzkołę.pl. Został on wykorzystany wyłącznie jako przykład dokumentu, który wywołał szeroką dyskusję wśród rodziców, nauczycieli i dyrektorów szkół. Celem artykułu nie jest ocena działalności KROPS ani stanowiska jakiejkolwiek organizacji społecznej. Analiza koncentruje się wyłącznie na praktycznych konsekwencjach złożenia takiego oświadczenia dla szkoły, dyrektora i nauczyciela w świetle obowiązujących przepisów prawa oświatowego oraz organizacji pracy szkoły. Artykuł nie odnosi się do wszystkich możliwych oświadczeń składanych przez rodziców, lecz wyłącznie do wzoru będącego przedmiotem niniejszej analizy.

Jest początek roku szkolnego…

Dyrektor szkoły otrzymuje kilka oświadczeń od rodziców. Rodzice powołują się na Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, ustawę – Prawo oświatowe, Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

W pierwszej części pisma rezygnują z udziału dziecka w nieobowiązkowych zajęciach „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”. W dalszej części wskazują jednak także zagadnienia, których – zgodnie z ich wolą – szkoła nie powinna omawiać podczas obowiązkowej edukacji zdrowotnej, godzin wychowawczych, zajęć z psychologiem, projektów, warsztatów lub innych szkolnych aktywności.

Dyrektor przekazuje informację nauczycielowi. Nauczyciel wchodzi do klasy, w której część rodziców złożyła takie oświadczenia, a pozostali tego nie zrobili. Jednocześnie ma obowiązek zrealizować podstawę programową i program nauczania dopuszczony do użytku w szkole.

Co powinien zrobić dalej?

Nie szukam strony, która „ma rację”

Zanim przejdę do analizy przepisów i możliwych rozwiązań, chcę wyraźnie podkreślić, że celem tego artykułu nie jest ocenianie rodziców, nauczycieli ani dyrektorów.

Jestem nauczycielem edukacji zdrowotnej i jednocześnie rodzicem. Rozumiem potrzebę rodzica, który chce wiedzieć, jakie treści będą przekazywane jego dziecku, w jaki sposób zostaną przedstawione i czy sposób ich omówienia nie wykroczy poza zakres wynikający z przepisów.

Jako nauczyciel wiem natomiast, że osoba prowadząca zajęcia odpowiada za realizację podstawy programowej, bezpieczeństwo uczniów, atmosferę w klasie, dobór metod pracy oraz język, którym omawia zagadnienia mogące wywoływać silne emocje.

Nie pełnię funkcji dyrektora szkoły, ale dostrzegam odpowiedzialność, jaka spoczywa również na dyrektorze. To on musi przyjąć pismo rodzica, ustalić jego znaczenie, zorganizować pracę szkoły, czuwać nad realizacją przepisów oraz przekazać nauczycielom jasne zasady postępowania.

Jako nauczyciel edukacji zdrowotnej uważam, że również dyskusja o samym przedmiocie powinna być prowadzona według zasad, których chcemy uczyć młodych ludzi: z szacunkiem, bez ośmieszania cudzych obaw, z oddzielaniem faktów od opinii, w oparciu o źródła oraz z gotowością do wysłuchania różnych stanowisk.

Nie zamierzam zatem przedstawiać jednej kategorycznej odpowiedzi jako jedynej możliwej w każdej szkole i w każdej indywidualnej sytuacji. Postaram się natomiast uporządkować przepisy, rozdzielić kilka różnych problemów, które bywają łączone w jednym oświadczeniu, oraz zaproponować możliwe sposoby postępowania.

Na jakie pytania postaram się odpowiedzieć?

  • Czy rodzic może złożyć dyrektorowi takie oświadczenie?
  • Czy dyrektor powinien je przyjąć i zarejestrować?
  • Czy rezygnacja z przedmiotu „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne” oznacza jednocześnie rezygnację z obowiązkowej edukacji zdrowotnej?
  • Czy rodzic może zażądać, aby nauczyciel nie realizował części obowiązkowej podstawy programowej?
  • Czy każde zagadnienie wskazane przez rodzica rzeczywiście należy do przedmiotu „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”?
  • Co powinien zrobić nauczyciel, jeżeli otrzyma informację o takim oświadczeniu?
  • Czy uczeń powinien opuszczać salę podczas omawiania wybranych treści?
  • Czy nauczyciel powinien przygotowywać kilka wersji tej samej lekcji?
  • Jak szkoła może uszanować stanowisko rodzica, a jednocześnie realizować obowiązujące przepisy?
  • Jaką rolę odgrywa program nauczania, który dokładnie trzyma się podstawy programowej i nie rozszerza jej o własne interpretacje?
Ważne zastrzeżenie

Artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje indywidualnej opinii prawnej dotyczącej konkretnego pisma, konkretnego ucznia ani sposobu działania określonej szkoły. Jeżeli zakres oświadczenia budzi poważne wątpliwości, dyrektor powinien rozważyć konsultację z organem prowadzącym lub prawnikiem obsługującym szkołę.

Najpierw trzeba rozdzielić dwa przedmioty

Od roku szkolnego 2026/2027 w przepisach funkcjonują dwa odrębne przedmioty, których nazw nie należy używać zamiennie:

Przedmiot obowiązkowy

Edukacja zdrowotna

Jest obowiązkowym przedmiotem realizowanym od 1 września 2026 r. w klasach wskazanych w przepisach dotyczących ramowych planów nauczania.

  • uczeń realizuje zajęcia obowiązkowo,
  • nauczyciel realizuje właściwą podstawę programową,
  • szkoła posługuje się dopuszczonym programem nauczania,
  • przepisy nie przewidują ogólnej procedury rezygnacji z tego przedmiotu.
Przedmiot nieobowiązkowy

Edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne

Jest odrębnym, nieobowiązkowym przedmiotem obejmującym treści określone w odpowiedniej podstawie programowej i rozporządzeniu dotyczącym sposobu organizacji tych zajęć.

  • przed rozpoczęciem zajęć odbywa się spotkanie informacyjne,
  • rodzice ucznia niepełnoletniego mogą złożyć pisemną rezygnację,
  • uczeń pełnoletni może złożyć rezygnację samodzielnie,
  • rezygnacja dotyczy właśnie tego przedmiotu.

Ministerstwo Edukacji Narodowej wskazało, że obowiązkowa edukacja zdrowotna zachowuje dziewięć działów tematycznych, natomiast dział dotyczący zdrowia seksualnego został z niej wyodrębniony i przeniesiony do osobnego, nieobowiązkowego przedmiotu.

Jednocześnie nie oznacza to, że pojęcia związane z rodziną, dojrzewaniem, relacjami, odpowiedzialnością, przemocą, granicami osobistymi, szacunkiem, godnością czy bezpieczeństwem całkowicie zniknęły z obowiązkowej edukacji zdrowotnej. Część z nich nadal znajduje się w innych działach podstawy programowej, między innymi w obszarze wartości i postaw, zdrowia społecznego, zdrowia psychicznego, dojrzewania oraz bezpieczeństwa.

Najważniejszy wniosek

Rezygnacja z zajęć „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne” nie jest tym samym co rezygnacja z obowiązkowej edukacji zdrowotnej. Nie można zatem automatycznie przyjąć, że każde zagadnienie dotyczące rodziny, relacji, dojrzewania, przemocy, godności lub szacunku należy wyłącznie do nieobowiązkowej części przedmiotu.

Akty prawne, od których należy rozpocząć analizę

Jedno oświadczenie może zawierać trzy różne rodzaje żądań

Jednym z najważniejszych błędów byłoby potraktowanie całego pisma rodzica jako jednej, niepodzielnej decyzji. W praktyce w jednym dokumencie mogą znajdować się co najmniej trzy odrębne elementy.

Element oświadczenia Znaczenie Co powinna zrobić szkoła?
Rezygnacja z nieobowiązkowych zajęć „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne” Jest to uprawnienie wyraźnie przewidziane w przepisach regulujących organizację tych zajęć. Przyjąć rezygnację i uwzględnić ją przy organizacji udziału ucznia w zajęciach.
Informacja o przekonaniach, wartościach lub zastrzeżeniach rodzica Jest stanowiskiem rodzica, które szkoła powinna potraktować poważnie i z szacunkiem. Przeanalizować pismo, wyjaśnić zakres zajęć i – gdy jest to potrzebne – zaprosić rodzica do rozmowy.
Żądanie pominięcia treści wynikających z obowiązkowej podstawy programowej Nie jest automatycznie tym samym co skuteczna rezygnacja z przedmiotu nieobowiązkowego. Ustalić, czy wskazane treści rzeczywiście należą do obowiązkowej podstawy programowej, programu nauczania albo innych zadań szkoły. Nie odpowiadać automatycznie bez wcześniejszej analizy.

Dyrektor może zatem przyjąć skuteczną rezygnację z zajęć nieobowiązkowych, a jednocześnie nie podzielić interpretacji, zgodnie z którą rodzic może jednostronnie usunąć z obowiązkowych zajęć każdą treść wymienioną w dalszej części tego samego pisma.

Przyjęcie pisma nie oznacza automatycznego potwierdzenia, że każde zawarte w nim żądanie jest wiążące. Szkoła powinna rozdzielić poszczególne elementy dokumentu i dla każdego z nich ustalić właściwą podstawę prawną.

Co wynika z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?

Rodzice składający oświadczenia najczęściej powołują się na konstytucyjne prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Jest to ważny i rzeczywisty punkt odniesienia, którego szkoła nie powinna pomijać ani przedstawiać jako argumentu pozbawionego znaczenia.

Konstytucja RP

Artykuł 48 ustęp 1

Prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami
Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

Przepis ten potwierdza, że rodzice nie są jedynie biernymi obserwatorami procesu wychowawczego. Mają prawo interesować się treściami przekazywanymi dziecku, wyrażać swoje stanowisko, zadawać pytania i oczekiwać od szkoły rzetelnej informacji.

Konstytucja RP

Artykuł 53 ustęp 3

Wychowanie i nauczanie moralne oraz religijne

Przepis przyznaje rodzicom prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego oraz religijnego zgodnie z własnymi przekonaniami, z odpowiednim zastosowaniem artykułu 48 ustęp 1.

Konstytucja RP

Artykuł 70

Prawo do nauki i obowiązki państwa w zakresie edukacji

Konstytucja gwarantuje również prawo do nauki i tworzy podstawę funkcjonowania systemu oświaty. Oznacza to, że analizując prawa rodziców, trzeba równocześnie uwzględniać prawo dziecka do edukacji oraz obowiązki szkoły wynikające z powszechnie obowiązujących przepisów.

Konstytucja nie powinna więc być odczytywana wybiórczo. Chroni rolę rodziców, ale jednocześnie uwzględnia rozwój dziecka, jego dojrzałość, wolność sumienia i przekonania. Gwarantuje też prawo do nauki.

Co z tego wynika w praktyce?

Szkoła powinna szanować konstytucyjne prawa rodziców, umożliwiać im uzyskanie informacji oraz prowadzić z nimi dialog. Z samego prawa rodziców do wychowania dziecka nie należy jednak automatycznie wyprowadzać wniosku, że każdy rodzic może samodzielnie stworzyć odrębną wersję obowiązkowej podstawy programowej dla swojego dziecka.

Pełny tekst Konstytucji RP jest dostępny na stronie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej .

Co wynika z Prawa oświatowego?

Drugim filarem analizy jest ustawa z 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe. Określa ona zarówno cele systemu oświaty, jak i zasady realizowania programów nauczania w szkole.

Szkoła nie działa na podstawie indywidualnych opinii

Działalność dydaktyczna szkoły jest oparta na podstawach programowych, szkolnym zestawie programów nauczania, przepisach dotyczących organizacji nauczania oraz zadaniach wynikających ze statutu i programu wychowawczo-profilaktycznego.

Nauczyciel nie powinien dowolnie rozszerzać podstawy programowej o treści wynikające wyłącznie z jego światopoglądu. Z drugiej strony nie powinien też samodzielnie usuwać obowiązkowych wymagań tylko dlatego, że wzbudzają one kontrowersje lub zostały zakwestionowane w indywidualnym oświadczeniu.

Program nauczania proponuje nauczyciel

Zgodnie z artykułem 22a Prawa oświatowego nauczyciel lub zespół nauczycieli przedstawia dyrektorowi szkoły program nauczania do danych zajęć edukacyjnych. Dyrektor – po zasięgnięciu opinii rady pedagogicznej – dopuszcza program do użytku w danej szkole.

Dopuszczone programy tworzą szkolny zestaw programów nauczania. Powinien on obejmować całość podstawy programowej ustalonej dla danego etapu edukacyjnego.

To niezwykle ważne w analizowanej sytuacji. Nauczyciel nie prowadzi zajęć wyłącznie na podstawie luźno dobranych tematów, materiałów z internetu czy własnych poglądów. Punktem odniesienia powinny być podstawa programowa i program nauczania dopuszczony do użytku przez dyrektora szkoły.

Aktualny tekst ustawy można sprawdzić w Elektronicznym Dzienniku Ustaw – Prawo oświatowe .

Perspektywa rodzica: „Chcę wiedzieć, czego będzie uczone moje dziecko”

Perspektywa pierwsza

Dlaczego rodzice składają takie oświadczenia?

Rodzic może obawiać się nie tylko samej treści podstawy programowej, ale także sposobu jej zinterpretowania przez autora podręcznika, programu, materiałów dodatkowych lub nauczyciela.

Część rodziców może nie znać dokładnego podziału pomiędzy obowiązkową edukacją zdrowotną a nieobowiązkowym przedmiotem „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”. W przestrzeni publicznej obydwie nazwy bywają skracane lub używane zamiennie, co dodatkowo utrudnia zrozumienie zmian.

Obawy rodzica mogą dotyczyć również tego, czy podczas lekcji zostanie zachowana neutralność, czy prezentowane informacje będą oparte na podstawie programowej i dowodach naukowych oraz czy uczeń będzie mógł swobodnie wyrazić własne zdanie bez narażenia na ocenianie, presję albo ośmieszenie.

Rodzic ma prawo pytać

Rodzic może pytać o program nauczania, zakres planowanych treści, wykorzystywane materiały, sposób prowadzenia zajęć oraz zasady tworzenia bezpiecznej atmosfery podczas rozmów o zagadnieniach wrażliwych.

Może również przedstawić dyrektorowi swoje zastrzeżenia na piśmie. Sam fakt złożenia oświadczenia nie powinien być traktowany jako atak na nauczyciela ani jako podstawa do negatywnego oceniania rodzica.

Rodzic ma prawo otrzymać rzetelną informację

Odpowiedzią szkoły nie powinno być wyłącznie zdanie: „przedmiot jest obowiązkowy”. Taka odpowiedź może być formalnie istotna, ale nie rozwiązuje rzeczywistej obawy.

Znacznie skuteczniejsze jest pokazanie:

  • które zajęcia są obowiązkowe, a które nieobowiązkowe,
  • z których zajęć można złożyć pisemną rezygnację,
  • jak wygląda podstawa programowa obowiązkowej edukacji zdrowotnej,
  • jakie wymagania zostały ujęte w szkolnym programie nauczania,
  • jak nauczyciel zamierza prowadzić rozmowy o zagadnieniach wrażliwych,
  • jak szkoła zapewnia uczniom prawo do szacunku i własnych przekonań.

Rodzic, który otrzyma konkretną podstawę programową, przejrzysty program nauczania i spokojne wyjaśnienie nauczyciela, może oceniać rzeczywisty zakres zajęć, a nie wyłącznie jego medialne interpretacje.

Prawo do informacji nie jest tym samym co prawo do dowolnego usuwania treści

W tym miejscu trzeba jednak rozróżnić kilka uprawnień. Rodzic może uzyskać informację, przedstawić swoje stanowisko, złożyć skargę, zakwestionować konkretny sposób działania szkoły oraz skorzystać z przewidzianej prawem rezygnacji z zajęć nieobowiązkowych.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że każda indywidualna prośba o usunięcie treści z obowiązkowego programu musi zostać przez szkołę zrealizowana. Wymaga to ustalenia:

  • Czy zakwestionowana treść rzeczywiście znajduje się w podstawie programowej?
  • Czy sposób jej ujęcia w programie nauczania nie wykracza poza podstawę?
  • Czy problem dotyczy samego wymagania, czy raczej metod i języka nauczyciela?
  • Czy treść należy do przedmiotu obowiązkowego, czy nieobowiązkowego?
  • Czy żądanie rodzica nie wpływa na prawa pozostałych uczniów do realizacji programu?

Czy całe oświadczenie automatycznie wiąże szkołę?

Najbardziej ostrożna odpowiedź brzmi: nie należy traktować wszystkich postanowień takiego pisma jednakowo.

Część dotycząca rezygnacji z nieobowiązkowego przedmiotu „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne” znajduje bezpośrednią podstawę w rozporządzeniu. Jeżeli została złożona przez osobę uprawnioną w wymaganej formie, szkoła powinna ją uwzględnić.

Pozostałe żądania – zwłaszcza odnoszące się do obowiązkowej edukacji zdrowotnej, godzin wychowawczych lub wszystkich działań szkoły – wymagają osobnej analizy. Nie powinny być ani automatycznie przyjmowane w całości, ani lekceważone.

Najbezpieczniejsza zasada

Dyrektor powinien rozdzielić skuteczną rezygnację z zajęć nieobowiązkowych od pozostałych oczekiwań rodzica, a następnie porównać zakwestionowane zagadnienia z podstawą programową, programem nauczania, zadaniami szkoły i przepisami dotyczącymi praw ucznia.

Dopiero po takim porównaniu można przygotować rzetelną odpowiedź, wskazać zakres uwzględnienia pisma i przekazać nauczycielowi jasną informację, jak powinien postępować.

Dlaczego program nauczania robi tak dużą różnicę?

W sytuacji sporu o zakres treści bardzo szybko okazuje się, czy szkoła dysponuje programem nauczania, który rzeczywiście porządkuje proces dydaktyczny, czy jedynie dokumentem zawierającym szerokie, swobodnie interpretowane hasła.

Dobrze przygotowany program nauczania nie powinien być manifestem światopoglądowym ani próbą dopisywania do podstawy programowej treści, których w niej nie ma. Powinien być przede wszystkim rzetelnym przełożeniem wymagań zapisanych w rozporządzeniu na cele, treści, przewidywane osiągnięcia uczniów, metody pracy i sposoby sprawdzania osiągnięć.

Program bez nadinterpretacji

Program nauczania powinien być po prostu programem. Ma porządkować to, co wynika z podstawy programowej, a nie służyć do rozszerzania jej zgodnie z osobistymi przekonaniami autora, nauczyciela, organizacji lub wydawnictwa.

Taki program nie odbiera nauczycielowi autonomii. To nauczyciel ostatecznie wybiera metody, przykłady, pytania, język rozmowy i reaguje na sytuację w konkretnej klasie. Program wyznacza jednak czytelne ramy i pozwala odpowiedzieć na pytanie: co dokładnie miało być przedmiotem tej lekcji?

Program jest punktem odniesienia dla trzech stron

Dla rodzica

Pozwala zobaczyć rzeczywisty zakres zajęć zamiast opierać się na hasłach, publikacjach medialnych lub cudzych interpretacjach.

Dla nauczyciela

Pomaga realizować materiał w logicznej kolejności, zachować zgodność z podstawą i nie wchodzić przypadkowo w zakres odrębnego przedmiotu.

Dla dyrektora

Ułatwia sprawdzenie, czy nauczyciel realizuje program dopuszczony do użytku oraz czy zakwestionowane przez rodzica treści rzeczywiście się w nim znajdują.

Dla szkoły

Ogranicza ryzyko chaosu, rozbieżnych interpretacji i sytuacji, w której każdy nauczyciel inaczej rozumie zakres przedmiotu.

Program nie rozwiąże wszystkich sporów. Nie zastąpi kompetencji, odpowiedzialności i wyczucia nauczyciela. Może jednak znacząco ograniczyć przestrzeń dla niepotrzebnych nadinterpretacji – zarówno po stronie osób obawiających się treści, których w programie nie ma, jak i po stronie osób próbujących rozszerzać zajęcia poza przyjęte ramy.

Dlatego przed udzieleniem rodzicowi odpowiedzi dyrektor powinien zestawić trzy dokumenty: oświadczenie rodzica, obowiązującą podstawę programową i program nauczania dopuszczony w szkole. Dopiero ich porównanie pozwala ustalić, gdzie rzeczywiście znajduje się źródło sporu.

To dopiero pierwsza część analizy

W tym artykule omówiliśmy podstawy prawne, prawa rodziców oraz rolę programu nauczania. Pozostaje jednak najważniejsze pytanie praktyczne:

Co w praktyce powinien zrobić dyrektor i nauczyciel po otrzymaniu takiego oświadczenia?

W drugiej części pokazuję krok po kroku:

  • jak powinien postąpić dyrektor szkoły,
  • jakie decyzje może podjąć nauczyciel,
  • czy uczeń powinien opuszczać lekcję,
  • czy można przygotowywać dwie wersje zajęć,
  • jak wygląda przykładowa procedura postępowania szkoły.

👉 Przeczytaj część II: Co powinien zrobić dyrektor i nauczyciel po otrzymaniu oświadczenia rodzica?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk