Strona główna » Wsparcie do lekcji » Klasa VI » „Po szczepieniu zachorował, więc szczepionka zaszkodziła?” Niekoniecznie. Jak rozpoznawać manipulację?

„Po szczepieniu zachorował, więc szczepionka zaszkodziła?” Niekoniecznie. Jak rozpoznawać manipulację?

Edukacja zdrowotna • klasa VI • lekcja 5

„Po szczepieniu zachorował, więc szczepionka zaszkodziła?” Niekoniecznie. Jak rozpoznawać manipulację?

Pojedyncza historia może być całkowicie prawdziwa. Problem zaczyna się wtedy, kiedy na podstawie jednej historii próbujemy wyciągnąć wniosek dotyczący wszystkich. Lekcja o szczepieniach jest więc świetnym miejscem, aby nauczyć szóstoklasistę czegoś znacznie szerszego: jak odróżniać następstwo od przyczyny, emocję od dowodu i popularność informacji od jej wiarygodności.

„Moja ciocia zna kobietę, której syn po szczepieniu bardzo źle się czuł”.

„Na TikToku są setki komentarzy ludzi, którzy piszą dokładnie to samo”.

„Lekarz mówi jedno, ale ten film ma dwa miliony wyświetleń”.

I nagle przed nauczycielem pojawia się pokusa, żeby rozpocząć pojedynek: kto ma rację?

Tylko że można zrobić coś znacznie bardziej wartościowego.

Nie pytajmy najpierw: „Czy to prawda?”
Zapytajmy: „Skąd to wiemy?”

Bo właśnie to pytanie jest sednem tej lekcji.

To nie jest lekcja „za” albo „przeciw”

Jeżeli temat szczepień zaczniemy od pytania:

„Kto z was uważa, że szczepionki są dobre?”

bardzo szybko możemy zamienić lekcję edukacji zdrowotnej w plebiscyt opinii.

A przecież bezpieczeństwo i skuteczność interwencji medycznych nie są ustalane przez głosowanie, liczbę lajków ani to, która grupa w dyskusji mówi głośniej.

Znacznie ciekawsze pytanie brzmi:

Po czym możemy poznać, że twierdzenie dotyczące zdrowia jest dobrze uzasadnione?

Wtedy szczepienia stają się konkretnym przykładem, na którym uczeń ćwiczy ocenę źródła, argumentu i dowodu.

Spirala: w klasie V szukaliśmy dowodów. W klasie VI uczymy się je oceniać

W klasie V, przy temacie profilaktyki, wracaliśmy do historii medycyny: obserwacji Johna Snowa, odkryć Pasteura czy znaczenia higieny. Pokazywaliśmy, że profilaktyka rozwijała się wtedy, gdy intuicję zaczęły zastępować obserwacja, porównanie i dane.

Jeżeli chcesz wrócić do tamtego etapu:

→ Profilaktyka w klasie V – od przesądów do danych

W klasie VI robimy następny krok.

KLASA V: SKĄD BIERZE SIĘ WIEDZA?   →   KLASA VI: SKĄD WIEM, ŻE TA INFORMACJA JEST WIARYGODNA?

A jeśli pamiętamy lekcję 3 klasy VI, spirala robi się jeszcze wyraźniejsza:

tam uczyliśmy:

objaw ≠ diagnoza.

Tutaj dokładamy:

pojedyncza historia ≠ dowód na przyczynę.

„Stało się po szczepieniu” nie znaczy jeszcze „stało się przez szczepienie”

To prawdopodobnie najważniejszy mechanizm poznawczy tej lekcji.

Wyobraźmy sobie:

W poniedziałek ktoś został zaszczepiony. We wtorek boli go głowa.

Czy ból głowy może mieć związek ze szczepieniem?

Może.

Czy sama kolejność zdarzeń dowodzi, że szczepienie było jego przyczyną?

Nie.

To ogromnie ważne rozróżnienie.

A wydarzyło się przed B nie wystarcza jeszcze, żeby powiedzieć: A spowodowało B.

W logice taki błąd bywa określany łacińskim zwrotem post hoc ergo propter hoc – „po tym, a więc z powodu tego”.

Szóstoklasista nie musi zapamiętywać łaciny.

Powinien natomiast rozumieć mechanizm.

Czerwone skarpetki też „działają”. Przynajmniej czasami

Można zacząć od przykładu całkowicie niezwiązanego ze zdrowiem.

Uczeń założył czerwone skarpetki. Tego dnia dostał piątkę z matematyki.

Następnego dnia założył je ponownie i jego drużyna wygrała mecz.

Wniosek?

Czerwone skarpetki przynoszą szczęście.

Klasa prawdopodobnie się roześmieje.

I świetnie.

Bo dokładnie w tym momencie można powiedzieć:

To, że dwa wydarzenia wystąpiły blisko siebie, nie wystarcza do ustalenia związku przyczynowego.

W zdrowiu problem jest trudniejszy, ponieważ stawka jest większa, a historie dotyczą choroby, lęku i ludzi, na których nam zależy.

Ale przecież ta historia naprawdę się wydarzyła

I tutaj trzeba być bardzo ostrożnym.

Kiedy ktoś opowiada:

„Po szczepieniu moje dziecko miało problem zdrowotny”,

błędem nauczyciela byłoby odpowiedzieć:

„To nieprawda”.

Możemy przecież wcale nie wiedzieć, czy opisane zdarzenie miało miejsce. A osoba opowiadająca historię może relacjonować swoje doświadczenie całkowicie uczciwie.

Pytanie brzmi inaczej:

Czy z tej historii możemy już wywnioskować, co było przyczyną?

Nie zawsze.

Żeby oceniać związek przyczynowy, trzeba brać pod uwagę znacznie więcej informacji: częstość danego zdarzenia, jego występowanie bez szczepienia, biologiczną możliwość związku, czas, wyniki innych obserwacji i badań oraz dane z większych grup.

Zdanie, które warto powiedzieć uczniom

Prawdziwa historia może być ważną informacją. Nie musi jednak wystarczać, żeby ustalić jej przyczynę.

WHO podkreśla dokładnie tę różnicę przy ocenie zdarzeń występujących po szczepieniu: samo wystąpienie zdarzenia po immunizacji nie oznacza automatycznie związku przyczynowego.

„Ale w komentarzach 800 osób napisało to samo”

To może zrobić na uczniu ogromne wrażenie.

Jedna historia? Może przypadek.

Ale kilkaset podobnych komentarzy?

Intuicja zaczyna podpowiadać:

„Skoro jest ich tylu, coś w tym musi być”.

Tylko że komentarze pod filmem nie są próbą losowo wybraną z populacji.

Nie wiemy:

  • ile osób zobaczyło materiał i niczego podobnego nie doświadczyło,
  • czy wszystkie relacje są prawdziwe,
  • czy opisane problemy miały tę samą przyczynę,
  • jak często podobne objawy występują również bez szczepienia,
  • czy komentujący reprezentują wszystkich ludzi, czy tylko szczególnie zainteresowaną grupę.

To klasyczny problem selekcji informacji.

Dużo komentarzy to dużo komentarzy. Nie automatycznie dobre badanie.

Dlaczego jedna historia bywa silniejsza od tysiąca liczb?

Bo mózg człowieka nie jest chłodnym arkuszem kalkulacyjnym.

Historia konkretnej osoby ma twarz, emocję i fabułę.

„Jedna mama opowiedziała, co stało się jej dziecku” może zostać w pamięci znacznie dłużej niż zdanie:

„W badaniu przeanalizowano kilkaset tysięcy osób”.

W lekcji 2 klasy VI pojawiła się już heurystyka dostępności i problem oceniania ryzyka .

Tutaj wracamy do tego mechanizmu.

To, co jest dramatyczne, obrazowe i łatwe do przypomnienia, może wydawać się częstsze i bardziej prawdopodobne niż jest w rzeczywistości.

Dlatego dobra edukacja zdrowotna nie polega na wyśmiewaniu emocji.

Polega na nauczeniu:

EMOCJA → ZATRZYMAJ SIĘ → SPRAWDŹ ŹRÓDŁO → SPRAWDŹ DANE → DOPIERO WNIOSEK

„Lekarze ci tego nie powiedzą”. Czyli manipulacja zaczyna się przed argumentem

Niektóre treści próbują zdobyć naszą zgodę jeszcze zanim przedstawią jakikolwiek dowód.

„LEKARZE NIE CHCĄ, ŻEBYŚ TO WIEDZIAŁ!”

„UDOSTĘPNIJ, ZANIM TO USUNĄ!”

„MEDIA MILCZĄ!”

„OBUDŹ SIĘ, ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!”

Warto zapytać uczniów:

Co autor próbuje zrobić z moimi emocjami zanim zdążę sprawdzić jego argument?

Presja czasu, lęk, poczucie uczestniczenia w „zakazanej wiedzy”, podział na „nas, którzy znamy prawdę” i „ich, którzy kłamią” – to bardzo skuteczne narzędzia perswazji.

Nie dowodzą jednak prawdziwości informacji.

Sensacyjny tytuł nie jest jeszcze dowodem dezinformacji

Tu znowu warto unikać zbyt prostego schematu.

Nie każdy tekst napisany emocjonalnie jest fałszywy. I nie każdy spokojnie wyglądający wykres przedstawia prawdziwe dane.

Dlatego nie uczymy:

„Jak wygląda fake news?”

tylko:

„Jak sprawdzić informację, niezależnie od tego, jak wygląda?”

KTO?

Kto jest autorem? Czy wiemy, kim jest i jakie ma kompetencje?

GDZIE?

Gdzie informacja została opublikowana? Czy źródło jest identyfikowalne?

NA CZYM?

Czy autor pokazuje dane, badania i możliwe do sprawdzenia materiały?

KIEDY?

Czy informacja jest aktualna? Czy nie krąży ponownie materiał sprzed wielu lat?

JAK?

Czy argument opiera się na danych, czy głównie na strachu, oburzeniu i pojedynczych historiach?

CZY MOGĘ SPRAWDZIĆ?

Czy tę samą informację potwierdzają niezależne, wiarygodne źródła?

„Doktor Anna mówi…” – ale doktor czego?

Autorytet może być bardzo wygodnym skrótem myślowym.

Jeśli przy wypowiedzi widzimy:

„dr”, „profesor”, „ekspert”, „lekarz”,

automatycznie rośnie nasze zaufanie.

Ale tytuł nie wystarcza.

Warto pytać:

  • Jaka jest dziedzina tej osoby?
  • Czy wypowiada się w obszarze swojej specjalizacji?
  • Czy pokazuje źródła?
  • Czy jej wypowiedź jest zgodna z większym zbiorem dowodów?
  • Czy ujawnione są możliwe konflikty interesów?

Lekarz nie jest automatycznie specjalistą od każdej dziedziny medycyny. Tak samo profesor fizyki nie staje się ekspertem od immunologii tylko dlatego, że przed nazwiskiem ma tytuł naukowy.

Nie pytaj tylko: „Czy to ekspert?”. Zapytaj: „Ekspert w czym i na czym opiera to twierdzenie?”.

Wakefield – jedna z najsłynniejszych lekcji o tym, jak długo żyje dezinformacja

Ten fragment warto znać przede wszystkim jako nauczyciel.

W 1998 roku w czasopiśmie The Lancet opublikowano pracę Andrew Wakefielda i współautorów dotyczącą zaledwie 12 dzieci. Artykuł został później szeroko wykorzystany do budowania przekonania, że szczepionka MMR może mieć związek z autyzmem.

Badanie miało poważne problemy metodologiczne i etyczne, ujawniono również niezgłoszone konflikty interesów. W 2010 roku The Lancet wycofał publikację, a BMJ opisał później przypadek jako naukowe oszustwo.

Co najważniejsze – kolejne duże badania nie potwierdziły związku między MMR a autyzmem.

Przykładowo metaanaliza obejmująca ponad milion dzieci nie wykazała związku szczepień z autyzmem, a duże duńskie badanie kohortowe obejmujące ponad 650 tysięcy dzieci również nie wykazało zwiększonego ryzyka autyzmu po MMR.

Dlaczego ta historia jest ważna na lekcji o dezinformacji?

Nie po to, żeby szóstoklasista znał nazwisko Wakefielda na pamięć.

Po to, żeby zobaczył, że jedna publikacja nie kończy dyskusji naukowej. Wiedzę buduje się poprzez kolejne badania, próby powtórzenia wyników, analizę metod i porównanie wielu źródeł.

Sprostowanie może mieć jedną stronę. Strach uruchomiony wcześniej potrafi żyć przez dziesięciolecia.

Nauka też może się mylić. I właśnie dlatego jest nauką

To bardzo ważny fragment, jeżeli nie chcemy zastąpić jednej bezkrytycznej wiary drugą.

Nie uczymy dzieci:

„Jeżeli coś napisano w badaniu naukowym, musi być prawdą”.

Badania mogą być źle zaprojektowane. Mogą obejmować zbyt mało osób. Autor może popełnić błąd. Wynik może być przypadkowy. Może pojawić się konflikt interesów.

Siła nauki nie polega na tym, że pojedynczy naukowiec nigdy się nie myli.

Polega między innymi na tym, że wyniki można sprawdzać, krytykować, próbować powtórzyć i zestawiać z innymi badaniami.

Wiarygodność nie bierze się z jednego idealnego eksperta. Bierze się z procesu sprawdzania.

Co z działaniami niepożądanymi? Nie zamiatamy ich pod dywan

Rzetelna edukacja o szczepieniach nie powinna brzmieć:

„Szczepionki nie powodują żadnych działań niepożądanych”.

To byłoby nieprawdziwe.

Jak każda interwencja medyczna, szczepienia mogą wiązać się z działaniami niepożądanymi. Dlatego ich bezpieczeństwo jest monitorowane, zdarzenia są zgłaszane i analizowane, a decyzje dotyczące szczepienia powinny uwzględniać aktualne zalecenia, stan zdrowia i rozmowę z osobą posiadającą odpowiednie kompetencje medyczne.

Jednocześnie samo wystąpienie zdarzenia po szczepieniu nie przesądza jeszcze o tym, że zostało ono spowodowane szczepieniem.

I właśnie tutaj wracamy do punktu wyjścia całej lekcji:

NASTĘPSTWO W CZASIE ≠ AUTOMATYCZNIE PRZYCZYNA

Materiał NIZP PZH – właściwie gotowy do tej lekcji

NIZP PZH • SZCZEPIENIA.INFO

Jak odróżnić wiarygodne informacje o szczepieniach od niewiarygodnych?

To jeden z najlepiej dopasowanych materiałów do lekcji 5. Portal prowadzony przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH–PIB proponuje sprawdzanie między innymi autora, afiliacji, kompetencji, źródeł naukowych, aktualności danych, finansowania i możliwych konfliktów interesów.

Czyli dokładnie to, czego wymaga Twój scenariusz: nie uczymy gotowej odpowiedzi – uczymy procedury sprawdzania.

Otwórz materiał NIZP PZH →

ZPE: szczepienia i dezinformacja

ZPE • EDUKACJA ZDROWOTNA 2026

Edukacja zdrowotna – materiał merytoryczny

W aktualnym materiale ZPE znajduje się osobny fragment dotyczący kontrowersji, mitów i dezinformacji wokół szczepień. Materiał podkreśla znaczenie edukacji opartej na faktach, przejrzystej komunikacji i korzystania z rzetelnych źródeł.

To przede wszystkim dobre zaplecze dla nauczyciela przed lekcją.

Otwórz materiał ZPE →
ZPE • DEZINFORMACJA

„Dezinformacja pod lupą”

ZPE poleca serię krótkich materiałów przygotowanych przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce. Znajdziemy tam między innymi mechanizmy fake newsów, wpływ emocji na podatność na dezinformację oraz praktyczne ćwiczenia do pracy z uczniami.

Materiał nie dotyczy wyłącznie szczepień – i właśnie dlatego może być świetnym uzupełnieniem. Pokazuje uczniowi, że manipulacja zdrowotna wykorzystuje te same mechanizmy, które pojawiają się również w innych obszarach internetu.

Zobacz „Dezinformację pod lupą” →

ORE: dlaczego algorytm może utwierdzać nas w przekonaniu?

ORE • INTERNET DZIECI 2026

Bańka informacyjna i efekt potwierdzenia

W raporcie ORE „Internet dzieci 2026” opisano między innymi mechanizm baniek filtracyjnych oraz to, jak algorytmy mogą wzmacniać skłonność użytkownika do wyszukiwania i zauważania treści zgodnych z jego wcześniejszym przekonaniem.

To kapitalne zaplecze do rozmowy o sytuacji:

„Obejrzałem jeden film o szkodliwości szczepień, a potem wszędzie widziałem kolejne”.

To nie musi oznaczać, że nagle „cały internet mówi to samo”. Może oznaczać, że system rekomendacji nauczył się, na jakiej treści użytkownik zatrzymuje uwagę.

Otwórz raport ORE „Internet dzieci 2026” →
ORE / NASK

„W co wierzyć w internecie?”

ORE poleca również materiały NASK dotyczące bezpieczeństwa informacyjnego, w tym kurs dla nauczycieli poświęcony dezinformacji. To dobre zaplecze metodyczne, jeżeli chcesz rozszerzyć lekcję o ocenę treści internetowych.

Zobacz materiały ORE/NASK →

Ministerstwo Zdrowia – gdzie sprawdzać informacje podstawowe?

MINISTERSTWO ZDROWIA

Szczepienia

Oficjalna strona Ministerstwa Zdrowia zawiera informacje o programie szczepień ochronnych, szczepieniach obowiązkowych i zalecanych, dokumentacji i stanowiskach dotyczących szczepień.

Warto pokazać uczniowi sam mechanizm: jeżeli temat dotyczy publicznych zaleceń zdrowotnych, zacznij od źródła publicznego, a potem – jeśli potrzeba – idź do kolejnych danych.

Ministerstwo Zdrowia – szczepienia →

Dodatkowe ćwiczenie: „Te same dane, dwie różne historie”

To ćwiczenie nie powtarza analizy źródła z karty pracy. Pokazuje uczniom coś innego: te same fakty można przedstawić w sposób neutralny albo tak, aby wywołać określoną emocję.

Nauczyciel pokazuje dwa fikcyjne nagłówki odnoszące się dokładnie do tej samej informacji.

Przykład 1

Nagłówek A:

„Po szczepieniu część osób zgłaszała krótkotrwałą gorączkę”.

Nagłówek B:

„ALARM! Ludzie dostają gorączki po szczepieniu. Czy naprawdę jest bezpieczne?”

Pytania

  1. Jakie fakty pojawiają się w obu komunikatach?
  2. Które słowa występują tylko w drugim?
  3. Jaką emocję może wywołać każdy nagłówek?
  4. Czy drugi nagłówek podaje więcej danych?
  5. Czy sposób napisania informacji zmienia sam fakt?

Przykład 2

Nagłówek A:

„Badanie obejmujące dużą grupę dzieci nie wykazało związku między szczepieniem MMR a autyzmem”.

Nagłówek B:

„Naukowcy znów uspokajają w sprawie MMR. Ale czy możemy im wierzyć?”

Uczniowie ponownie oddzielają:

  • fakt,
  • interpretację,
  • język emocjonalny,
  • sugestię autora.

Najważniejszy wniosek: manipulacja nie zawsze polega na podaniu fałszywej informacji. Czasem fakty pozostają prawdziwe, ale ich dobór, kolejność i język prowadzą odbiorcę w stronę określonego wniosku.

Drugie ćwiczenie: „Korelacja czy przyczyna?”

Podaj uczniom kilka historii.

  • Założyłem nowe buty i dostałem piątkę.
  • Włączyłem nową tapetę w telefonie i nasza drużyna wygrała.
  • Wypiłem herbatę i po godzinie przestała mnie boleć głowa.
  • Po szczepieniu wieczorem pojawiła się gorączka.
  • Po rozpoczęciu nowej diety ktoś poczuł się lepiej.

Przy każdym zdaniu pytamy:

Co wiemy na pewno, a czego jeszcze nie możemy stwierdzić?

I tu jest sedno:

Niektóre z opisanych zależności mogą mieć charakter przyczynowy. Inne mogą być przypadkową zbieżnością.

Sama kolejność nie pozwala tego rozstrzygnąć.

Trzecie ćwiczenie: „Prawda, ale czy dowód?”

To ćwiczenie jest jeszcze ciekawsze.

Nauczyciel mówi:

Załóżmy, że wszystkie historie, które za chwilę przeczytacie, są prawdziwe.

Następnie podaje:

  • „Po wypiciu napoju energetycznego Kuba dostał piątkę”.
  • „Po szczepieniu jedna osoba miała gorączkę”.
  • „Po odstawieniu telefonu godzinę przed snem Zosia zasnęła szybciej”.
  • „Po rozpoczęciu suplementacji ktoś przestał czuć zmęczenie”.

Pytanie:

Czy prawdziwość historii oznacza, że znamy już przyczynę?

Nie.

To ćwiczenie pięknie rozdziela:

PRAWDZIWA RELACJADOWÓD ZWIĄZKU PRZYCZYNOWEGO

Nie każ uczniom ujawniać decyzji swoich rodzin

Ważne metodycznie

Nie pytaj:

„Kto z was jest zaszczepiony?”
„Czy wasi rodzice są przeciwnikami szczepień?”
„Kto w domu nie chce się szczepić?”

To nie jest potrzebne do realizacji celu lekcji.

Uczeń ma analizować argument i źródło – nie ujawniać decyzje medyczne swojej rodziny. Pracuj na fikcyjnych postach i sytuacjach.

Jak poprowadzić rozmowę, gdy uczeń przyniesie kontrowersyjną informację?

Nie zaczynaj od:

„To bzdura”.

Spróbuj:

„Dobrze. Sprawdźmy, skąd pochodzi ta informacja i co musielibyśmy wiedzieć, żeby ją ocenić”.

To przenosi rozmowę z poziomu konfliktu:

„moja opinia kontra twoja opinia”

na poziom:

„jak sprawdzamy twierdzenie?”.

I właśnie tego powinna uczyć edukacja zdrowotna.

Pytania, które mogą naprawdę uruchomić klasę

  1. Czy prawdziwa historia może prowadzić do błędnego wniosku?
  2. Dlaczego „po tym” nie zawsze oznacza „z powodu tego”?
  3. Czy milion wyświetleń zwiększa wiarygodność informacji?
  4. Czy 500 komentarzy może zastąpić badanie naukowe?
  5. Czy naukowiec może się pomylić?
  6. Co daje większą pewność: jedno badanie czy wiele niezależnych badań?
  7. Dlaczego emocjonalna historia może być bardziej przekonująca niż statystyka?
  8. Po czym poznać, czy ktoś rzeczywiście jest ekspertem w danym temacie?
  9. Co oznacza konflikt interesów?
  10. Dlaczego algorytm może pokazywać nam coraz więcej materiałów zgodnych z tym, co już wcześniej oglądaliśmy?

Co warto, żeby uczeń wyniósł z tej lekcji?

Nie listę argumentów, które ma powtarzać w dyskusji o szczepieniach.

To byłoby za mało.

Znacznie bardziej potrzebne jest kilka zasad, które przydadzą mu się przy szczepieniach, suplementach, dietach, zdrowiu psychicznym, filmach influencerów i reklamie „cudownego” preparatu.

  • pojedyncza historia ≠ dane,
  • następstwo ≠ automatycznie przyczyna,
  • popularność ≠ wiarygodność,
  • tytuł naukowy ≠ automatycznie kompetencja w każdej dziedzinie,
  • silna emocja ≠ mocny argument,
  • jedno badanie ≠ ostateczny werdykt,
  • dobre źródło powinno dawać się sprawdzić.

Na zakończenie

Internet bardzo lubi pewność.

„To na pewno przez szczepienie”.
„Lekarze na pewno kłamią”.
„Ten ekspert na pewno ma rację”.
„Tysiąc komentarzy nie może się mylić”.

Nauka jest zwykle mniej efektowna.

Pyta:

Jakie mamy dane? Jak je zebrano? Co jeszcze może to wyjaśniać? Czy inni badacze uzyskali podobny wynik?

I właśnie to może być najważniejszą lekcją dla szóstoklasisty.

Nie musi znać odpowiedzi na każde pytanie zdrowotne.

Powinien natomiast coraz częściej umieć powiedzieć:

„Zanim w to uwierzę albo podam dalej – sprawdzę, na czym właściwie opiera się ten wniosek”.

Materiały i źródła dla nauczyciela

Wsparcie do lekcji – klasa VI

Ten materiał jest częścią cyklu „Wsparcie do lekcji”. Kolejne artykuły nie rozpoczynają każdego tematu od zera, lecz rozwijają umiejętności budowane wcześniej.

Klasa V: jak człowiek nauczył się zapobiegać chorobom dzięki obserwacji i danym .

Klasa VI, lekcja 2: ryzyko nie jest wyrokiem .

Klasa VI, lekcja 5: szczepienia i dezinformacja – jak rozpoznawać manipulację.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk