Strona główna » Dla nauczyciela » „Pytam. Cisza.” Jak prowadzić edukację zdrowotną z klasą, która nie mówi absolutnie nic

„Pytam. Cisza.” Jak prowadzić edukację zdrowotną z klasą, która nie mówi absolutnie nic

Klasa milczy. Jak prowadzić edukację zdrowotną, kiedy nie dostajesz żadnego feedbacku?

Pytasz. Cisza. Dopytujesz. Nadal cisza. Nikt nie przeszkadza, nikt nie rzuca komentarzy, nikt nie protestuje. Tylko że nikt też nie odpowiada. I właśnie taka klasa potrafi być dla nauczyciela równie wymagająca jak grupa buntownicza.

Są lekcje, na których nauczyciel marzy o chwili ciszy.

A potem trafia do klasy, która postanawia spełnić to marzenie z rozmachem.

Pytasz:

„Jak myślicie, dlaczego sen ma wpływ na koncentrację?”

Cisza.

Dajesz chwilę.

Cisza.

Przeformułowujesz pytanie.

Nadal cisza.

I po kilku minutach zaczynasz się zastanawiać:

Czy oni nie wiedzą?
Nie chcą mówić?
Boją się?
Nie słuchają?
Czy może tylko ja mam wrażenie, że prowadzę lekcję do roślin doniczkowych?

Najważniejsza rzecz jest taka:

cisza nie zawsze oznacza brak zainteresowania.

Nie każda cicha klasa jest niezaangażowana

To pierwszy błąd, który bardzo łatwo popełnić.

Brak odpowiedzi utożsamiamy z brakiem myślenia.

A przecież uczeń może milczeć z bardzo różnych powodów.

Boję się powiedzieć źle

Uczeń zna odpowiedź albo ma pomysł, ale nie jest pewien, czy jest „wystarczająco dobry”, żeby powiedzieć go na głos.

Nie znam jeszcze nauczyciela

Uczeń sprawdza, czy pomyłka spotka się z neutralną reakcją, czy stanie się wydarzeniem dnia.

Klasa nie ma kultury dyskusji

Przez lata uczniowie mogli przede wszystkim odpowiadać wtedy, kiedy byli wywołani.

Nie chcę być pierwszy

Czasem problemem nie jest brak odpowiedzi, tylko brak osoby, która zdecyduje się rozpocząć.

Potrzebuję więcej czasu

Nie każdy przetwarza pytanie w tempie osoby prowadzącej lekcję.

Temat jest zbyt osobisty

Na edukacji zdrowotnej uczeń może milczeć nie dlatego, że nie ma zdania, ale dlatego, że pytanie dotyka czegoś bliskiego.

Najpierw ustal, jaki to rodzaj ciszy.

Bo zupełnie inaczej pracujemy z klasą nieśmiałą, inaczej z niepewną, inaczej z niezainteresowaną, a jeszcze inaczej z grupą, która po prostu nie ma doświadczenia w otwartej rozmowie.

Pierwsze pytanie nauczyciela: „Czy ja daję im czas?”

Nauczyciel zadaje pytanie.

Mijają dwie sekundy.

Nikt nie odpowiada.

Więc nauczyciel odpowiada sam.

To naturalne.

Cisza w klasie potrafi wydawać się znacznie dłuższa, niż naprawdę trwa.

Problem polega na tym, że uczniowie bardzo szybko uczą się mechanizmu:

Jeżeli poczekam trzy sekundy, nauczyciel sam poda odpowiedź.

I właśnie stworzyliśmy klasę, która nauczyła się nie odpowiadać.

Dlatego czasem trzeba po prostu wytrzymać kilka sekund więcej.

Nie nerwowo.

Nie patrząc na klasę jak podczas policyjnego przesłuchania.

Po prostu dać czas na myślenie.

Nie pytaj od razu całej klasy

Otwarte pytanie:

„Co o tym sądzicie?”

jest wygodne dla nauczyciela.

A dla cichej klasy może być koszmarnie trudne.

Bo odpowiedź wymaga jednocześnie:

  • sformułowania własnej opinii,
  • oceny, czy jest ona poprawna,
  • decyzji, czy warto ją powiedzieć,
  • zaryzykowania reakcji kolegów,
  • zabrania głosu przed całą grupą.

To dużo.

Możemy więc zejść o kilka poziomów niżej.

Najpierw pomyśl. Potem powiedz komuś jednemu.

1. Daj pytanie.

Nie oczekuj natychmiastowej odpowiedzi.

2. Daj 30–60 sekund na zapisanie myśli.

Uczeń nie zaczyna już od pustki.

3. Poproś o rozmowę w parach.

Łatwiej powiedzieć coś jednej osobie niż trzydziestu.

4. Dopiero potem zbierz odpowiedzi.

Uczeń może powiedzieć: „My uznaliśmy, że…” zamiast wystawiać od razu własną opinię na środek klasy.

To jeden z najprostszych sposobów na uruchomienie klasy, która nie odpowiada na pytania frontalne.

Czasem problemem nie jest brak opinii.

Problemem jest zbyt duży próg wejścia do rozmowy.

Nie pytaj: „Kto chce odpowiedzieć?”

Bo w bardzo cichej klasie odpowiedź często brzmi:

Nikt.

I wszyscy wiedzieliśmy to jeszcze przed zadaniem pytania.

Można zamiast tego powiedzieć:

„Porozmawiajcie przez minutę w parach. Potem zbiorę trzy różne odpowiedzi.”

Albo:

„Nie potrzebuję jednej poprawnej odpowiedzi. Potrzebuję trzech różnych pomysłów.”

To zmienia charakter zadania.

Uczeń nie musi zgadnąć, co nauczyciel ma w głowie.

Ma coś wnieść.

Najpierw pytania niskiego ryzyka

Jeżeli grupa jeszcze nam nie ufa, nie zaczynajmy dyskusji od:

„Opowiedzcie o sytuacji, kiedy czuliście się naprawdę odrzuceni.”

To edukacja zdrowotna, nie casting do programu dokumentalnego.

Zacznijmy od przypadku:

Maja trafia do nowej klasy. Przez pierwsze tygodnie prawie z nikim nie rozmawia. W domu mówi, że „wszystko jest okej”.

Jakie mogą być możliwe wyjaśnienia? Co mogłoby jej pomóc?

Uczeń analizuje temat.

Nie musi wystawiać siebie na widok publiczny.

Dopiero kiedy grupa nabiera bezpieczeństwa, można pozwolić na większą osobistą refleksję – nadal bez obowiązku dzielenia się nią na forum.

Klasa cicha w podstawówce i cicha w szkole średniej to nie to samo

Klasy IV–V

Pomagają konkretne pytania, wybór spośród kilku możliwości, krótkie historie, głosowanie, praca w parach i bardzo czytelne wzmacnianie samej próby odpowiedzi.

Klasy VI–VIII

Można zwiększać poziom otwartości, ale nadal dobrze działa wcześniejsze zapisanie stanowiska i rozmowa w małych konfiguracjach.

Liceum i technikum

Milczenie może wynikać z dużej samoświadomości społecznej: „co inni pomyślą, jeśli to powiem?”. Dlatego świetnie działają anonimowe odpowiedzi, przypadki i argumentowanie stanowiska przypisanego uczniowi.

Szkoła branżowa

Pomagają krótkie, konkretne sytuacje i pytania osadzone w realnym życiu. Im bardziej abstrakcyjne pytanie, tym większe prawdopodobieństwo, że usłyszymy ciszę.

Nie nagradzaj tylko najbardziej elokwentnych

Czasami jedna osoba wreszcie się odzywa.

Daje świetną, rozbudowaną odpowiedź.

Nauczyciel zachwycony mówi:

„No właśnie! Dokładnie o to mi chodziło!”

Brzmi niewinnie.

A pozostali mogą właśnie usłyszeć:

Okej. Czyli istnieje odpowiedź idealna. Lepiej się nie odzywać, jeśli moja nie będzie równie dobra.

Dlatego zamiast oceniać każdą odpowiedź w skali „trafiona / nietrafiona”, warto ją rozwijać.

„Ciekawy trop. Kto widzi to inaczej?”
„Co możemy do tego dodać?”
„Który element tej odpowiedzi wydaje wam się najważniejszy?”

Wtedy nie szukamy geniusza klasy.

Budujemy rozmowę.

Uczeń odpowiada jednym słowem. Nie walcz z tym od razu.

Nauczyciel pyta:

„Dlaczego to może być problem?”

Uczeń:

„Bo zdrowie.”

Możemy przewrócić oczami wewnętrznie.

Zewnętrznie lepiej powiedzieć:

„Dobrze. To rozwińmy to razem. Co konkretnie może się wydarzyć ze zdrowiem?”

Jednowyrazowa odpowiedź jest czasem początkiem, nie końcem.

Jeżeli chcemy, żeby uczniowie mówili więcej, musimy im pokazać, że nawet krótka próba może zostać bezpiecznie rozwinięta.

Anonimowość może otworzyć bardzo cichą klasę

Zwłaszcza przy edukacji zdrowotnej.

Można wykorzystać:

  • anonimowe karteczki,
  • krótkie głosowania,
  • skalę od 1 do 5,
  • odpowiedzi typu „zgadzam się / nie zgadzam / nie wiem”,
  • anonimową skrzynkę pytań,
  • wybieranie spośród kilku scenariuszy.

Nie po to, żeby całą lekcję prowadzić anonimowo.

Po to, żeby pokazać klasie:

„Wasze zdanie jest tutaj potrzebne.”

Nie wypełniaj każdej ciszy własnym głosem

To bardzo trudne.

Nauczyciel dobrze zna temat.

Ma przygotowane przykłady.

Potrafi mówić.

Więc kiedy uczniowie nie odpowiadają, zaczyna mówić jeszcze więcej.

I po kilku lekcjach mamy mechanizm:

nauczyciel pyta → klasa milczy → nauczyciel odpowiada → klasa wie, że nie musi mówić.

Im więcej nauczyciel przejmuje rozmowy, tym mniej powodów ma klasa, żeby ją przejąć.

Czasem trzeba powiedzieć klasie wprost, co widzisz

Bez pretensji.

Bez:

„Z wami się w ogóle nie da pracować.”

Raczej:

„Widzę, że na forum trudno wam się odzywać. Spróbujmy inaczej. Najpierw zapiszecie odpowiedź, potem porozmawiacie w parach. Zobaczymy, czy będzie łatwiej.”

To pokazuje uczniom, że nauczyciel:

  • obserwuje proces,
  • nie traktuje ciszy jako osobistej porażki,
  • potrafi zmienić metodę,
  • nie próbuje na siłę wyciągać wypowiedzi.

A jeśli naprawdę nic ich nie interesuje?

Tak też może być.

Nie każda cisza jest nieśmiałością.

Czasem klasa jest bierna, bo zadanie jest zbyt abstrakcyjne, przewidywalne albo oderwane od rzeczywistości.

Wtedy pytanie nauczyciela powinno brzmieć:

„Czy to, co dałam klasie, w ogóle wymaga myślenia?”

Bo pytanie:

„Czy zdrowe odżywianie jest ważne?”

nie uruchamia dyskusji.

Wszyscy znają odpowiedź.

Znacznie ciekawsze jest:

Uczeń ma 15 zł, dziesięć minut przerwy i sklep naprzeciwko szkoły. Co może realnie kupić, żeby zjeść sensownie?

A jeśli ma tylko 8 zł? Co wtedy?

Nagle nie pytamy o szkolną deklarację.

Rozwiązujemy problem.

Cicha klasa też ma liderów

Nie szukajmy ich tylko wśród osób mówiących najwięcej.

W bardzo cichej klasie liderem może być osoba, która:

  • pierwsza zaczyna wykonywać zadanie,
  • wyznacza społeczne bezpieczeństwo odpowiedzi,
  • potrafi uruchomić innych jednym komentarzem,
  • jest obserwowana przez resztę klasy,
  • pierwsza podejmuje ryzyko wypowiedzi.

Jeżeli taka osoba odpowie i spotka się ze spokojną, rzeczową reakcją nauczyciela, pozostali dostają bardzo ważny komunikat:

Można tutaj coś powiedzieć i świat się nie zawali.

Nie wywołuj na siłę osoby, która wyraźnie nie chce mówić

To szczególnie ważne w edukacji zdrowotnej.

Oczywiście nauczyciel może zadawać pytania konkretnym uczniom.

Ale jeśli temat jest osobisty albo uczeń wyraźnie sygnalizuje dyskomfort, warto dać inną drogę uczestnictwa.

Może:

  • zapisać odpowiedź,
  • pracować w parze,
  • odnieść się do fikcyjnego przypadku,
  • wybrać spośród przedstawionych argumentów,
  • uczestniczyć bez publicznego ujawniania własnych doświadczeń.

Aktywność nie zawsze oznacza mówienie.

Uczeń może być poznawczo bardzo zaangażowany, nawet jeśli nie jest osobą, która pierwsza podnosi rękę.

Drabina uruchamiania cichej klasy

Poziom 1 – wybór

„Która z trzech odpowiedzi wydaje wam się najbardziej prawdopodobna?”

Poziom 2 – zapis

Uczeń formułuje odpowiedź bez presji publicznej wypowiedzi.

Poziom 3 – para

Rozmowa z jedną osobą.

Poziom 4 – mała grupa

Grupa wypracowuje wspólne stanowisko.

Poziom 5 – forum

Uczniowie dzielą się wnioskami z całą klasą.

Poziom 6 – dyskusja otwarta

Klasa jest już gotowa reagować spontanicznie na argumenty innych.

Nie każda klasa musi od razu zaczynać od poziomu szóstego.

I to jest w porządku.

Nie porównuj klas

„W 2A rozmawialiśmy przez całą lekcję, a wy nic.”

To zdanie raczej nie uruchomi rozmowy.

Może natomiast bardzo skutecznie potwierdzić klasie, że jest „tą gorszą”.

Każda grupa ma inną dynamikę.

Jedna potrzebuje hamulca.

Druga potrzebuje zaproszenia.

Trzecia potrzebuje czasu.

Dobra metodyka nie polega na tym, że wszystkie klasy robimy takie same.

Polega na tym, że potrafimy z różnymi klasami dojść do tego samego celu.

Co zrobić na najbliższej lekcji? Plan minimum

Jeżeli masz klasę, która praktycznie nie daje feedbacku, spróbuj na kolejnej lekcji tylko pięciu rzeczy:

1. Zadaj jedno konkretne pytanie zamiast szerokiego „co sądzicie?”.
2. Daj uczniom minutę na zapisanie odpowiedzi.
3. Pozwól im najpierw powiedzieć ją w parze.
4. Zbierz kilka różnych odpowiedzi bez natychmiastowego oceniania.
5. Pod koniec zapytaj anonimowo, która forma pracy była dla nich najłatwiejsza.

I obserwuj.

Nie próbuj w 45 minut zmienić kultury komunikacji budowanej przez kilka lat.

Buduj ją po kawałku.

Scenariusz powinien pomagać również wtedy, kiedy klasa nie reaguje tak, jak zakładaliśmy.

Dlatego w materiałach do edukacji zdrowotnej warto mieć nie tylko przebieg idealnej lekcji, ale również możliwość zmiany sposobu pracy: indywidualnie, w parach, w małych grupach, przez analizę przypadku albo krótką dyskusję.

Gotowe lekcje i materiały IV–VIII Gotowe lekcje – liceum i technikum Pobierz pierwszą lekcję GRATIS

Jeżeli dopiero poznajesz klasę – zacznij od pierwszej lekcji

Czasami cisza nie jest problemem, który trzeba natychmiast „naprawiać”. Może być informacją, że grupa jeszcze nie wie, czego spodziewać się po nauczycielu, nie ma ustalonych zasad rozmowy albo zwyczajnie potrzebuje czasu.

Dlatego szczególnie przy nowej klasie warto zacząć od dobrze przeprowadzonej pierwszej lekcji: ustalić kontrakt, granice, sposób dyskusji oraz zasady pracy indywidualnej, w parach i grupach.

Przeczytaj również

Uczniowie milczą? Zmień próg wejścia, niekoniecznie temat.

W gotowych materiałach możesz przechodzić od pracy indywidualnej, przez pary i analizę przypadków, aż do dyskusji i pracy zespołowej. Dzięki temu nie trzeba rezygnować z celu lekcji tylko dlatego, że konkretna klasa nie jest jeszcze gotowa na otwartą rozmowę.

Zobacz materiały i scenariusze do edukacji zdrowotnej →

FAQ – cicha klasa i brak feedbacku

Co zrobić, jeśli klasa nie odpowiada na pytania?

Warto zmniejszyć próg wejścia. Zamiast od razu oczekiwać wypowiedzi na forum, można dać czas na zapisanie odpowiedzi, rozmowę w parach i dopiero później zebrać wnioski całej klasy.

Czy cisza oznacza brak zaangażowania?

Nie. Uczeń może milczeć z powodu niepewności, obawy przed oceną, potrzeby dłuższego czasu na odpowiedź albo braku poczucia bezpieczeństwa w grupie.

Jak zadawać pytania cichej klasie?

Najlepiej zaczynać od pytań konkretnych, sytuacyjnych i niskiego ryzyka. Zamiast szerokiego „co o tym sądzicie?” można poprosić o wybór rozwiązania, wskazanie konsekwencji albo analizę krótkiego przypadku.

Czy warto wywoływać uczniów do odpowiedzi?

Można kierować pytania do konkretnych osób, ale w tematach osobistych należy szczególnie uważać na granice. Uczeń powinien mieć możliwość uczestnictwa bez obowiązku ujawniania prywatnych doświadczeń.

Jak zachęcić starszych uczniów do dyskusji?

Pomagają realne sytuacje, problemy bez jednej oczywistej odpowiedzi, wcześniejsze zapisanie stanowiska, praca w parach i możliwość argumentowania cudzej perspektywy zamiast natychmiastowego ujawniania własnego zdania.

Co zrobić, jeśli tylko jedna osoba odpowiada?

Warto ograniczyć automatyczne oddawanie głosu tej samej osobie i wprowadzać pracę w parach lub krótkie zapisy. Dzięki temu inni uczniowie mają czas przygotować własną odpowiedź i nie muszą konkurować z najbardziej aktywną osobą.

Cicha klasa nie potrzebuje nauczyciela, który będzie mówił dwa razy więcej.

Potrzebuje nauczyciela, który znajdzie taki sposób, żeby uczniom łatwiej było zacząć mówić.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk