Strona główna » Rodzice i uczniowie » Nękają cię w szkole? Nie czekaj, aż samo minie

Nękają cię w szkole? Nie czekaj, aż samo minie

„Nie zwracaj uwagi”. „Nie pokazuj, że cię rusza”. „Oddaj mu”.

Dorosłym łatwo rozdawać takie rady, kiedy następnego dnia to nie oni muszą wejść do tej klasy. Jeśli ktoś cię regularnie poniża, wyklucza, wyśmiewa albo straszy, nie potrzebujesz kursu bohaterstwa. Potrzebujesz wiedzieć, co możesz zrobić i jak uruchomić pomoc.

To jeszcze konflikt czy już nękanie?

Jedna kłótnia nie jest bullyingiem.

Jedna niemiła uwaga też nie musi nim być.

Ale jeśli zachowania się powtarzają, pojawia się wyraźna przewaga jednej strony i coraz trudniej samodzielnie przerwać sytuację, lampka ostrzegawcza powinna się zapalić.

Warto zwrócić uwagę szczególnie wtedy, gdy zaczynasz:

  • unikać konkretnych miejsc w szkole,
  • bać się przerw albo drogi do szkoły,
  • sprawdzać, kto stoi na korytarzu,
  • unikać odpowiedzi przy klasie,
  • wychodzić z grup internetowych,
  • udawać chorobę, żeby nie iść do szkoły,
  • wieczorem myśleć głównie o tym, co wydarzy się jutro.
! Szkoła zaczyna kojarzyć ci się bardziej z zagrożeniem niż z nauką?

To sygnał, którego nie warto bagatelizować. Nie czekaj, aż sytuacja „sama minie”.

„Dlaczego nic nie powiedziałem?” Bo strach nie zawsze wygląda jak strach

Osoba nękana nie zawsze reaguje tak, jak dorosły wyobraża sobie „właściwą reakcję”.

Możesz się śmiać, kiedy śmieją się inni.

Możesz udawać, że cię to nie rusza.

Możesz powiedzieć w domu, że wszystko jest w porządku.

Możesz nawet następnego dnia usiąść obok osoby, która cię poniża.

I możesz potem sam siebie pytać:

„Skoro nic nie zrobiłem, to może wcale nie było tak źle?”

To błędny wniosek.

W sytuacji stresu człowiek nie zawsze walczy albo ucieka. Może również zastygnąć, podporządkować się, próbować nie zwracać na siebie uwagi albo zachowywać się tak, jakby nic się nie stało.

! Brak „idealnej reakcji” nie oznacza, że problem był nieważny.

To, że nie odpowiedziałeś, nie krzyknąłeś albo nawet zaśmiałeś się razem z innymi, nie sprawia, że krzywdzenie przestaje być krzywdzeniem.

Najważniejszy pierwszy krok? Powiedz komuś dorosłemu

Rodzicowi.

Wychowawcy.

Pedagogowi.

Psychologowi.

Nauczycielowi, któremu ufasz.

Dyrektorowi.

Nie musisz wybrać „idealnej osoby”.

Wybierz taką, przy której czujesz, że możesz powiedzieć wszystko bez obawy, że zostaniesz wyśmiany albo zbagatelizowany.

A jeśli pierwszy dorosły odpowie:

„Nie przejmuj się”.

„On taki jest”.

„Nie zwracaj uwagi”.

to nie znaczy, że problem jest nieważny.

✓ Pierwszy dorosły nie zareagował?

Powiedz następnemu. To nie jest przesadzanie. To jest szukanie skutecznej pomocy.

Nie kasuj od razu. Najpierw zabezpiecz

Bullying ma jedną bardzo niewygodną cechę: kiedy trzeba dokładnie opowiedzieć, co się wydarzyło, wszystko nagle robi się rozmyte.

„Co dokładnie powiedział?”

„Kiedy to było?”

„Kto tam stał?”

„Ile razy?”

Dlatego, jeśli możesz:

  • zapisuj datę i miejsce zdarzenia,
  • krótko opisuj, co się wydarzyło,
  • zapisuj, kto był obok,
  • rób screeny,
  • zachowuj wiadomości,
  • zapisuj linki,
  • nie kasuj od razu kompromitujących treści, zanim nie zostaną zabezpieczone.
Dlaczego to ważne?

Jedno zdarzenie może wyglądać jak „incydent”. Kilka zdarzeń zapisanych w kolejności pokazuje coś znacznie ważniejszego: wzorzec.

Ale nie jesteś śledczym we własnej sprawie

To bardzo ważne.

Masz zabezpieczyć to, co możesz.

Nie masz obowiązku samodzielnie prowadzić dochodzenia.

Nie musisz zdobywać nagrań.

Nie musisz namawiać pięciu kolegów, żeby „zeznawali”.

Nie musisz pozwolić, żeby coś wydarzyło się jeszcze raz tylko dlatego, żeby mieć lepszy dowód.

STOP: nie prowokuj kolejnego zdarzenia po to, żeby zdobyć dowód.

Twoim zadaniem jest zadbać o bezpieczeństwo i przekazać dorosłym to, co już wiesz. Nie masz wystawiać się na kolejne krzywdzenie.

Dziecko nie powinno być jednocześnie osobą krzywdzoną, policjantem, adwokatem i archiwistą własnej sprawy.

„Przecież wszyscy to widzieli”. Tak, ale nie każdy będzie chciał mówić

To jeden z najtrudniejszych momentów.

Ty wiesz, że pół klasy widziało.

A kiedy dorosły pyta:

„Kto może to potwierdzić?”

zapada cisza.

Nie zawsze dlatego, że świadkowie niczego nie widzieli.

Czasami po prostu myślą:

„Jeżeli stanę po jego stronie, jutro ja mogę być następny”.

Nie chcą stracić pozycji w grupie.

Nie chcą być „kapusiami”.

Nie chcą sprawdzać, czy szkoła naprawdę ochroni także ich.

! Milczenie świadków nie oznacza automatycznie, że nic się nie wydarzyło.

Czasami świadkowie milczą dlatego, że sami boją się znaleźć na miejscu osoby nękanej.

Najbardziej toksyczne pytanie: „Co jest ze mną nie tak?”

Bullying ma jeszcze jeden bardzo niebezpieczny skutek.

Po pewnym czasie osoba krzywdzona może zacząć zadawać pytania nie o sprawcę, tylko o siebie.

Może jestem dziwny.

Może rzeczywiście śmiesznie mówię.

Może gdybym inaczej wyglądała.

Może jestem przewrażliwiony.

Może to ja powinienem się zmienić.

I nagle sprawca nie musi już niczego mówić. Jego głos zaczyna mówić w twojej głowie.

To jeden z powodów, dla których długotrwałe nękanie potrafi uderzać nie tylko w poczucie bezpieczeństwa, ale również w samoocenę, relacje i zdrowie psychiczne.

✓ Zatrzymaj tę zamianę ról.

Pytanie nie brzmi: „Co jest ze mną nie tak?”. Pytanie brzmi: „Dlaczego ktoś przekracza moje granice i kto może mi pomóc to zatrzymać?”

Nie wiesz, jak zacząć rozmowę? Możesz powiedzieć dokładnie tak

Czasami największym problemem nie jest brak dorosłego.

Najtrudniejsze jest pierwsze zdanie.

✓ Możesz powiedzieć:

„Od jakiegoś czasu jedna osoba robi wobec mnie rzeczy, których nie potrafię zatrzymać. To się powtarza i zaczynam się bać. Chcę ci powiedzieć dokładnie, co się dzieje i potrzebuję, żebyś mi pomógł.”

Możesz też zacząć jeszcze prościej:

„Nie wiem, jak to powiedzieć, ale w szkole dzieje się coś, z czym sobie nie radzę.”

Nie musisz od razu opowiedzieć wszystkiego idealnie i chronologicznie.

Najważniejsze jest uruchomienie rozmowy.

Nie musisz z nim „wyjaśniać sobie wszystkiego”

Jeżeli się go boisz, masz prawo powiedzieć dorosłemu:

✓ Możesz powiedzieć wprost:

„Nie chcę teraz rozmawiać z nim w jednym pomieszczeniu”.

Bullying nie jest pojedynkiem, w którym musisz udowodnić odwagę.

Jeżeli między tobą a sprawcą istnieje trwała nierównowaga sił, wspólna rozmowa czy mediacja nie zawsze będą dobrym pierwszym krokiem.

Najpierw powinno pojawić się bezpieczeństwo.

Dopiero potem można rozmawiać o dalszej pracy.

Po zgłoszeniu patrz, co dzieje się dalej

To, że sprawca został wezwany na rozmowę, nie oznacza jeszcze, że problem się skończył.

Może zniknąć popychanie, ale pojawić się szeptanie.

Może zniknąć wyzywanie, ale powstać druga grupa internetowa.

Może przestać działać sam sprawca, ale zacząć działać jego koledzy.

Może nie wydarzyć się nic przy nauczycielu, ale bardzo dużo poza jego wzrokiem.

! Brak widocznego incydentu nie zawsze oznacza brak przemocy

Po pierwszej interwencji bullying może po prostu zejść pod radar: z korytarza do wiadomości, z wyzwisk do gestów, z jawnego ataku do wykluczania.

✓ Zgłosiłeś problem, ale przemoc trwa?

Zgłoś ją ponownie. To nie jest „skarżenie po raz kolejny”. To ważna informacja: pierwsza interwencja nie zatrzymała problemu.

Są sytuacje, w których nie czekasz do poniedziałku

Nie każda nieprzyjemna sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji poza szkołą.

Ale są zdarzenia, których nie warto traktować jak zwykłej szkolnej sprzeczki.

STOP: natychmiast szukaj pomocy dorosłych, jeśli pojawia się realne zagrożenie bezpieczeństwa.

Dotyczy to szczególnie sytuacji takich jak pobicie, poważne groźby, wymuszanie pieniędzy lub rzeczy, przemoc seksualna, publikowanie intymnych materiałów, szantaż, uporczywe śledzenie albo inne zachowania, które budzą realny lęk o zdrowie lub bezpieczeństwo.

W takich sytuacjach nie chodzi o to, żeby „najpierw jeszcze raz spróbować się dogadać”.

Trzeba powiedzieć dorosłemu natychmiast i uruchomić odpowiednią pomoc.

! Bezpieczeństwo ma pierwszeństwo przed szkolną kolejnością rozmów.

Jeżeli czujesz, że sytuacja jest poważna albo może się szybko pogorszyć, powiedz o tym wprost.

Nie ty masz się zmienić, żeby zasłużyć na spokój

Bullying ma bardzo charakterystyczny skutek.

Osoba krzywdzona zaczyna myśleć, że może gdyby była mniej wrażliwa, mniej dziwna, mniej widoczna, inaczej ubrana albo bardziej przebojowa, wszystko by się skończyło.

Nie.

Możesz pracować nad asertywnością, pewnością siebie i stawianiem granic. To są ważne umiejętności.

Ale nie są ceną, którą trzeba zapłacić za prawo do bezpieczeństwa.

Nie ty masz nauczyć się lepiej znosić krzywdzenie. To sprawca ma przestać krzywdzić.

Twoim zadaniem nie jest udowodnić, że jesteś wystarczająco silny.

Twoim zadaniem jest powiedzieć, co się dzieje, zabezpieczyć to, co możesz, i uruchomić dorosłych, którzy mają obowiązek zareagować.

Jeśli chcesz zrozumieć cały mechanizm, zacznij od początku

Ten artykuł jest częścią większego kompendium o przemocy rówieśniczej.

Kiedy zaczyna się bullying? Granica jest wcześniej, niż myślisz

Zobacz, jak zwykła zaczepka może przerodzić się w układ sił, w którym grupa, sprawca i świadkowie zaczynają działać jak jeden mechanizm.

Przeczytaj artykuł-matkę →
„Moje dziecko jest nękane”. Co rodzic może zrobić krok po kroku?

Jak zgłosić problem, dokumentować zdarzenia i rozmawiać ze szkołą tak, żeby powstała realna ścieżka działania.

Zobacz poradnik dla rodzica →
„Rozmowa wychowawcza nie wystarczy”. Co naprawdę może zrobić szkoła?

Co powinien zrobić nauczyciel i dyrektor, gdy przemoc trwa albo schodzi pod radar.

Zobacz perspektywę szkoły →
„Nie każdy agresor cierpi po cichu”. Co naprawdę napędza sprawcę bullyingu?

Status, grupa, kontrola, emocje, środowisko i zdrowie. Bez banalnego „on po prostu cierpi”.

Zrozumieć sprawcę →

Źródła i materiały

  1. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę: Diagnoza przemocy wobec dzieci w Polsce 2023 .
  2. World Health Organization / HBSC: Health Behaviour in School-aged Children – bullying i cyberbullying .
  3. Ośrodek Rozwoju Edukacji: Agresja i przemoc w szkole .

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk